Wydarzenia
Polakom potrzebna jest szersza edukacja. Tylko ponad 7,5 mln osób w ub.r. miało zastrzeżony numer PESEL

fot. Organizator
Na koniec ub.r. zastrzeżonych było ponad 7,5 mln numerów PESEL. Oznacza to, że 25,4 mln dorosłych Polaków jeszcze nie zabezpieczyło się w tej kwestii. Dokładnie rok wcześniej zastrzeżeń było 5,4 mln, więc ostatni rok przyniósł widoczną zmianę w tym zakresie. Jak wyjaśniają eksperci, wielu Polaków nie czuje zagrożenia lub jest przekonanych o tym, że ma za małe oszczędności, by ktoś zaciągnął na nich zobowiązanie. I tutaj prawnicy ostrzegają, że to dość ryzykowne rozumowanie. Ponadto prognozują, że dotychczasowy trend w zakresie wzrostu liczby zastrzeżeń powinien zostać utrzymany, choć może ulegać stopniowemu wyhamowaniu.
Z danych udostępnionych przez Ministerstwo Cyfryzacji wynika, że numeru PESEL nie zastrzegło jeszcze 25,4 mln osób pełnoletnich.Według stanu na koniec 2025 roku zastrzeżonych było ponad 7,5 mln numerów. To wzrost w stosunku do końca 2024 roku, kiedy ta liczba oscylowała wokół 5,4 mln. Dr Mariusz Sokołowski, ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Warszawskiego, inspektor policji w stanie spoczynku, wiąże dużą liczbę niezastrzeżonych numerów PESEL z niewiedzą na temat ryzyka, wynikającego z możliwości nieuprawnionego użycia danych przez przestępców. Przekonuje również, że po zastrzeżeniu możemy „spać spokojniej”.
– Zastrzeżenie numeru PESEL jest bardzo przydatne i zabezpiecza przed padnięciem ofiarą przestępstwa polegającego na tym, że ktoś np. zawrze umowę na nasze nazwisko. Trzeba edukować ludzi w tym zakresie i mówić o negatywnych konsekwencjach braku zastrzeżenia.
Dzisiaj wiele rodzajów przestępstw to czyny dokonywane zdalnie, a zawarcie umowy nie wymaga bezpośredniej weryfikacji konkretnej osoby z dokumentem tożsamości danego człowieka – wyjaśnia dr Sokołowski.
Z kolei radca prawny Marek Niczyporuk z kancelarii Ars Aequi uważa, że niewielka popularność rozwiązania, jakim jest możliwość zastrzeżenia numeru PESEL, wynika z tego, że wielu ludzi uważa, iż ryzyko nieuprawnionego użycia ich nie dotyczy lub nie mają oni oszczędności na tyle wysokich, by ktoś w ogóle mógł zaciągnąć kredyt na ich nazwisko.
– Praktyka wskazuje, że często oszustwa, w których wykorzystywane są cudze numery PESEL, dotyczą zaciągania zobowiązań o niskich wartościach na osoby o niekoniecznie wysokim statusie majątkowym. Nagle ofiara musi się zmierzyć z wieloma egzekucjami na stosunkowo niewielkie kwoty. Ich obsługa prawna wiele kosztuje. W efekcie, mimo małego majątku, można popaść w poważne problemy finansowe – ostrzega mec. Niczyporuk.
Ekspert podkreśla również, że należy edukować Polaków w temacie zagrożeń wynikających z braku zastrzeżenia numeru PESEL i tego, że „na celowniku” oszustów nie są osoby najbogatsze, ale właśnie najczęściej te mniej zamożne. Z kolei dr Agnieszka Goldiszewicz z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej dodaje, że istniejąca w Polsce możliwość zastrzeżenia numerów identyfikacyjnych osób fizycznych jest rozwiązaniem innowacyjnym na tle krajów Europy i sytuuje Polskę w kręgu pionierów technologicznych w obszarze cyfryzacji.
– Do tej pory tylko 23% dorosłej populacji skorzystało z możliwości zastrzeżenia numeru PESEL. Jest to stosunkowo wysoki wynik, biorąc pod uwagę strukturę wiekową uprawnionej populacji, którą w dużej mierze tworzą osoby starsze, zagrożone zjawiskiem tzw. cyfrowego wykluczenia – dodaje dr Goldiszewicz.
W jej ocenie, odnotowany w 2025 roku przyrost liczby zgłoszonych zastrzeżeń numeru PESEL ma niezwykle dynamiczny charakter, ale liczba 2 mln jest obiektywnie wysoka. W opinii ekspertki, czynnikiem, który w ubiegłym roku mógł mieć wpływ na duże zainteresowanie możliwością zastrzeżenia numeru PESEL, były szeroko zakrojone kampanie informacyjne powiązane ze zwiększeniem świadomości ryzyk związanych z wyłudzeniem numeru PESEL.
– Z punktu widzenia analizowanych danych interesujące mogłoby się okazać ustalenie tego, w jakich grupach wiekowych najczęściej korzystano z omawianego uprawnienia. Powstaje więc pytanie, która z grup okazała się najefektywniejszym odbiorcą komunikatów dotyczących konieczności zabezpieczania danych osobowych o szczególnym znaczeniu – zauważa ekspertka z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.
Pytany o powody wzrostu liczby zastrzeżonych numerów PESEL radca prawny Marek Niczyporuk wskazuje, że dopiero od połowy 2024 roku instytucje finansowe, notariusze i firmy telekomunikacyjne mają
ustawowy obowiązek sprawdzania statusu PESEL. Rok 2025 był zatem pierwszym pełnym rokiem, w którym usługa ta realnie działała.
– Uważam, że liczba osób zastrzegających swój PESEL będzie tylko rosnąć wraz z coraz większą popularnością państwowych usług cyfrowych i świadomością zagrożeń. W dzisiejszych czasach wykluczenie cyfrowe nie obejmuje już z pewnością znacznej części społeczeństwa, więc raczej chodzi o świadomość zagrożeń niż o brak realnej możliwości skorzystania z zabezpieczenia ww. numeru poprzez jego zastrzeżenie – dodaje ekspert z kancelarii Ars Aequi.
Do tego dr Goldiszewicz prognozuje, że dotychczasowy trend w zakresie wzrostu liczby zastrzeżonych numerów PESEL powinien zostać utrzymany na mniej więcej dotychczasowym poziomie. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że ulegnie on stopniowemu wyhamowywaniu.
– Z uprawnienia korzystać będą nadal osoby, które dostrzegają potrzebę ochrony zgromadzonych zasobów, a dotychczas nie miały czasu tego uczynić. Najczęściej są to osoby w tzw. średnim wieku, choć także najmłodsi dorośli, działający „profilaktycznie”. Seniorzy zaś mogą albo nie mieć świadomości istnienia mechanizmu zastrzegania numeru PESEL albo obawiać się trudności związanych z przeprowadzaniem tej procedury – uzupełnia ekspertka.
Do tego dr Mariusz Sokołowski przekonuje, że zastrzeżenie numeru PESEL nie wiąże się z żadnymi niedogodnościami, bo jeśli zechcemy dokonać czynności, która wymaga podania go, to urzędnik czy notariusz poinformują o konieczności odblokowania. Samo cofnięcie zastrzeżenia jest proste i może zostać przeprowadzone w aplikacji mObywatel. Radca prawny Marek Niczyporuk podkreśla, że władze powinny częściej uświadamiać społeczeństwo w obszarze zagrożeń i namawiać do korzystania z dostępnych zabezpieczeń.
– Prognozuję, że liczba zastrzeżonych numerów będzie przybywać w tempie wolnym z okresowymi skokami, co wynika z nasycenia grupy najbardziej świadomych użytkowników. Znaczenie będą miały kolejne kampanie społeczne, najczęściej powtarzane po ujawnieniu kolejnych przypadków oszustw – podsumowuje ekspert z kancelarii Ars Aequi.
MondayNews Polska
« powrót